Kraina kebabów

Walizki spakowane. W mniejszym lub większym stopniu oczywiście.
Patrząc na odcień swojej skóry, tak dalece różny od zwyczajnego- fluorescencyjnej bieli, zastanawiam się, czy istnieje jeszcze możliwość, aby stał się ciemniejszy. Podczas pobytu we Włoszech odniosłam wrażenie, że osiągnęłam kres swoich możliwości w opalaniu. Stwierdzenie to dość szybko ulegnie weryfikacji- jutro wracam nad ciepłe morza, tym razem [...]

Włochy

No i wróciłam. Właściwie to z zasady nie będę się rozpisywać o tym wyjeździe, bo niekoniecznie byłyby to treści przeznaczone do czytania przez osoby poniżej wieku “dorosłego”, a tym bardziej niekoniecznie byłyby to treści przeznaczone do pisania przez osoby poniżej tejże bariery wiekowej. Jeśli ktoś jest upoważniony do znania bardziej szczegółowej wersji, wersję takową pewnie [...]

Organizacyjnie

Nie będzie mnie do 21 lipca. W tym czasie proszę o zapomnienie wszelkich skarg i zażaleń, a co za tym idzie powitaniem mnie w domu z uśmiechem, ciepłem i miłością. Dziękuję. Zamierzam się opalić, zamierzam odpocząć i zamierzam dobrze się bawić. I zamierzam wrócić szczęśliwa. I zamierzam zamierzenia te wypełnić. Dziękuję za uwagę. Za chwilę [...]

Umwh

Jutrzejszy dzień wydaje się trochę przerażające. Wszystkie te torebki pełne jedzenia, kosmetyków, stosy ubrań piętrzące się na kufrze i parę innych wyjątkowo-potrzebnych rzeczy będą musiały znaleźć swoje miejsce w walizce, przy czym nie mogą ważyć więcej niż 15 kg. Nie wiem jak ja to zrobię, w tej chwili marzę tylko o jakimś reduktorze masy i [...]

Słowacja 2008

Wróciłam ze Słowacji. Czas na sprawozdanie.
Zaczęło się o 2.30, kiedy wturlaliśmy się do autobusu wcześniej zapakowanego wszystkimi dziwnymi rzeczami potrzebnymi na takim wyjeździe. Trąbki, puzony, waltornie, perkusja, flety, klarnety przygniecione torbami podróżnymi i pokrowcami z mundurami i strojami mażoretek z godnością leżały w bagażniku. My z trochę mniejszą godnością zajęliśmy miejsca w autobusie. Podróż, trzeba [...]

Wyjazd

Hmm no i jedziemy na Słowację. Dziś w nocy, a właściwie jutro rano. O godzinie 2.30 meldujemy się pod Państwową Strażą Pożarną i wsiadamy do autobusu wypakowanego zawczasu instrumentami, nutami, pulpitami, mundurami tudzież zwykłymi bagażami. Szczerze mówiąc na tym moje informacje się kończą, wiem tylko z kim siedzę i kiedy wracam. Nie mam pojęcia co [...]

Komu w drogę temu śpiwór

Oświadczam wszem i wobec, że wyjeżdżam. Nawet nie mogę napisać, że wyjeżdżam ot tak, szalenie i bez planowania, bez pieniędzy i celu, bo wyjazd niestety absolutnie szablonowy i nic szalonego w sobie nie mający. Znaczy teoretycznie. Bo z takimi wyjazdami to akurat różnie bywa. Otóż.
M, wyjeżdża jako waltornistka, nie wiedzieć czemu nawet sekcyjna. M bierze [...]