Tak tak, nie ma to jak obudzić się o 3.40.. Oczywiście obudzić się względnie, jeżeli za układ odniesienia przyjmiemy fizyczność. Bo co do obudzenia mentalnego to mogą być wątpliwości…
W każdym razie.
Wstając z łóżka w szczytnym celu nie ma się jego poczucia. Absolutnie. Absolutnie nie czuje się sakralności przyoblekania się w mundur, zakładania krawatu, zapinania guzików [...]
marzec 23, 2008
Kategorie: blablablaaaaa . Tags: babcia, jedzenie, orkiestra, przyjaciele, sen, Wielkanoc . Autor Martika . Komentarzy: 6 komentarzy
Oh ah. Wielkanoc idzie. Jajka się uśmiechają, zajączki już niestety nie, bo zamiast kicać, to siedzą w pasztecie mojej babci. No ale cóż, z całym moim mięsożerczym wyrachowaniem, muszę stwierdzić, że absolutnie mnie to nie martwi. Inni mogą sobie jeść pasztet z kiełków i selera, a ja mam dzieło sztuki kulinarnej.
I od rana zapachy [...]
marzec 22, 2008
Kategorie: blablablaaaaa . Tags: jedzenie, kot, kuchnia, rodzina, Wielkanoc . Autor Martika . Komentarzy: 4 komentarzy