Cyklop

Umwh.
Co za dzień. Ludzie ja mam ferie a wstaję o 7.15, bo pani okulistka sobie zażyczyła tak rano pacjentów przyjmować. Ja nie wiem, może poranne powietrze dobrze robi jej na cerę, ale mi niekoniecznie.. Umh. Żeby poprawić mi humor pani doktor stwierdziła, że na jedno oko nigdy nie będę widziała więcej niż 60%. Miło, nie [...]

Tłumik

mh… Coś mnie wypompowało ostatnio. I gdyby nie to, że praktycznie nie siedzę w domu mogłabym to zwalić na wszechogarniającą nudę. Ale nie. Bo przecież jest orkiestra, w której spędzam dwie godziny trzy razy w tygodniu, a jak nie jestem na próbie to jest też miasto (miasteczko?) które pochłania tyle czasu, że nie ma co [...]

Rogyyy! :D

Tym razem typowo pamiętnikarska prywata. A co?
Bo od tego są przyjaciele żeby o nich pisać. I żeby pamiętać.
Waltronistki moje orkiesrowe.
Buka i Bajp.
Dwie dziewczyny z którymi można zjeść księżyc i popić roztopioną drogą mleczną.
Albo szampanem z okazji nowego instrumentu. Bo nie ma to jak zakup nowej waltorni dla Bajpasa.
Trzeba to uczcić, koniecznie. Ruskim szampanem i czipsami [...]