Ha, jakaż jestem przebiegła i zaskakująca, skomplikowana i nieprzewidywalna! Jakże niezmierzone są pokłady mojej niecności i przewrotności. O ja zła! Ja, która łamię wszelkie normy i konwenanse, która nie ma w poważaniu praw obowiązujących we Wszechświecie. Wojownik Bałaganu, Rycerz Entropii, Amazonka Nieuporządkowania! Która w pogardzie mając niebezpieczeństwa nie waham się przed wystawieniem się na smaganie zimnym wiatrem krytyki wynikającej z zaskoczenia i strachu przed nieznanym. Nie boję się wyłamywać ludzi ze schematów, pokazywać im, że można inaczej, że tak naprawdę NIC NIE JEST NIEMOŻLIWE, że wystarczy wierzyć i mieć nadzieje, nawet jeśli zdaje się, że do obrania tej innej drogi potrzeba znacznie więcej samozaparcia, niż posiadamy. Znacznie więcej samodyscypliny i wysiłku, niż gdybyśmy pozwolili biec wydarzeniom swoim własnym, utartym torem. Ale NIE! Stereotypy i przyzwyczajenia nie są prawem kardynalnym, zawsze mamy wobec nich prawo osobistego, moralnego veta! I patrzcie na mnie, oto ja daję Wam przykład! Ujarzmiam swe lenistwo, zwalczam skłonność do braku działania, wyzwalam się z okowów rutyny!
Tak proszę Państwa! Napisałam notkę w środę.