Gorące maliny

Chyba powoli wracam do siebie. Po absencji w szkole z racji oczywistych jak weekend, tudzież i mniej oczywistych jak pozaduszkoweodwiedzaniegrobówwkozienicach nie mam najmniejszych zamiarów spowrotem wdrażać się w rytm szkolnego przyswajania sobie wiedzy. Powiem więcej, nie mam zamiaru również nabywać wiedzy, którą powinnam zdobyć pozaszkolnie- mowa tu o Konkursie Fizycznym Do Którego Się Nie Nadaję [...]

Słonecznie

Ach, słonecznie mi dzisiaj. A przyczyn może być, ach, tak wiele.
Może to być ta zieleń, dyskretnie kontrastująca z szarością, betonowością, z odrapanymi tramwajami o zmęczonych reflektorach i paniami na wysokich obcasach, a co za tym idzie z oczami utkwionymi gdzieś tam, wysoko. I śmiesznie, i z zadziornym błyskiem w oku, i ironicznie wiosna na paluszkach [...]