Rokapryszona stara panna

Chęć pisania jest najbardziej kapryśna ze wszystkich znanych mi zjawisk i rzeczy. Ulotna i rozpieszczona, wymagająca idealnych warunków, aby łaskawie wzięła sie do roboty. Kiedy wydaje się, że znalazło się odpowiedni temat i akurat ma się chwilę aby go ubrać w słowa, gdy z zapałe twórczym siada się do klawiatury, okazuje się zwykle, że wystarczy [...]

Zabawne?

Zastanawiające. Gdy zapominam o pewnych rzeczach, zawsze mam wrażenie, że wszystkim innym wylatują one z pamięci. Może to przejaw zakamuflowanego (albo i nie) egocentryzmu, lub też przeświadczenia, że moje myśli i rozważania, są na tyle ważne, że cały świat powinien zdawać sobie z nich sprawę. Co więcej, że nie tylko powinien, ale jest o nich [...]

Khem, khem

Tak, wiem, jestem okropna, niekonsekwentna, nieobowiązkowa i niesystematyczna. Nawet jeżeli “obowiązkiem” o którym mówię, jest jednie dotrzymywanie obietnicy złożonej samej sobie, że tak szybko tego bloga nie porzucę. I właśnie nie porzucę, o!
Czemu nie pisałam? Może zabrzmi to dość banalnie- natłok zajęć i przeżyć połączony z ogromną intensywnością przeżyć, których przecież nie da się oddać, [...]

Oswoić słowa

Słowa uciekają dziś ode mnie. Próbuję je zachęcić jak najdokładniej malując w umyśle odpowiadający im horyzont. Szukam skojarzeń i ich rodzin, słów im podobnych, aby nie czuły się obco w moim umyśle, żeby poczuły się jak w domu. Żeby nie musiały się martwić, że są niechciane, że nie pasują. Cierpliwie maluję kolory, poszumy, odbicia światła [...]

Wiosna. Nienadinterpretacyjna.

Wypadałoby coś napisać bo mi statystyki radośnie lecą na łeb na szyje. W sumie z tym “radośnie” to taka moja nadinterpretacja, ot, paskudny nawyk jak ktoś to kiedyś określił. A właściwie nie nadinterpretacja, tylko koloryzacja rzeczywistości, bo akurat w tym przypadku tworzenie bytów ponad konieczność nie jest rzeczą złą (Właśnie obaliłam Teorię Profesora Stasiaka. Teraz [...]

Radosna twórczość ponadprogramowa

(tekst napisany na lekcji języka polskiego, więc styl z wiadomych przyczyn nie najlepszy. Mogłabym zmienić, ale przepisuję w oryginale, aby wiernie oddać co robią uczniowie podczas wszechogarniającej sennosci, jaki to ma wpływ na tok myslenia itd.)
Język polski w matematycznej szkole. Bez wątpienia najbardziej rozwijająca lekcja w całym rozkładzie zajęć. I wcale nie chodzi o taran [...]

inwencja

Nie ma to jak spuścić znudzone palce ze smyczy. A niech się wybiegają, niech wyrobią dzienną normę, płynąc po klawiaturze. Bez tego są jakieś marudne i skrzekliwe, a ich zły nastrój roznosi się wraz z krwią po całym ciele. Najpierw ogarnia przedramiona, które stają się coraz cięższe, ciągną do ziemi z taką determinacją, że ma [...]