Ludzie listy piszą

Dostałam dziś list, co sprawia, że dzień od razu wydaje się fajniejszy. No bo jednak miło się dowiedzieć, że ktoś gdzieś tam w zimnej Anglii pomyślał sobie o  mnie, co więcej, nie tylko pomyślał, ale też usiadł nad papeterią z długopisem w ręku i poczłapał gdzieś tam kupić znaczek i wysłać to wybitnie agnieszkowe, a [...]

bleafalsfjlasdfjasdfsafasf

Europarada zbliża się wielkimi krokami. Co ciekawe, nie jest konieczne nawet jej rozpoczęcie, żebym była nią zmęczona. Codzienne próby z musztrą, którą się stanowczo za bardzo przejmuję to chyba za wiele.
Trochę mi wstyd z tego powodu, ale cóż, tęsknie do szkoły. Pomijając przykry fakt nieznalezienia mieszkania do wynajęcia (znaczy mieszkanie było… nawet idealne…), co wiąże [...]

Sobota/ niedziela! Znaczy osiemnastka sezonu :) (ten post ma 777 słów!)

Powinnam w sumie teraz prasować, myśleć, co włożyć do torby i posprzątać w pokoju zawalonym stosem ubrań. Jutro jadę do Francji, więc powinnam się jako tako przygotować, zwłaszcza, że bagaże wsadzamy do autobusu już dziś o 19. No ale nie mogę się powstrzymać przed tą notką. Bo mianowicie, w nocy z soboty na niedzielę była [...]

Zabawne?

Zastanawiające. Gdy zapominam o pewnych rzeczach, zawsze mam wrażenie, że wszystkim innym wylatują one z pamięci. Może to przejaw zakamuflowanego (albo i nie) egocentryzmu, lub też przeświadczenia, że moje myśli i rozważania, są na tyle ważne, że cały świat powinien zdawać sobie z nich sprawę. Co więcej, że nie tylko powinien, ale jest o nich [...]

Zawsze

Nie wiem od czego zacząć. Europarada i wydarzenia z nią związane, będące co roku wyjątkowo ciekawym wydarzeniem, tym razem zostały przyćmione przez rzeczy inne, nieopisywalne, sprawiające, że szczęście daje energie na cały dzień biegania w to i z powrotem z waltornią pod ręką, na żartowanie i śmianie się stanowczo-zbyt-głośno. Policzki i przepona bolały od okazywania [...]

leń!

Odczuwam lekkie wyrzuty sumienia ze względu na absolutne nieróbstwo w moim wykonaniu. Zaniedbuje siebie i te wszystkie słowa, które bardzo by chciały pojawić się w tym okienku. Jestem okrutna, bo tematów jest więcej niż zwykle. Od spotkania z przyjaciółmi, pełnego niezapomnianych sentencji, jedzenia i łażenia po mieście, spotkania, które niespodziewanie przedłużyło się znacznie. Tak to [...]

O my God?!

W końcu dzień, po którym jest co pisać.
Zaczęło się jękiem wprost z dna mej umęczonej duszy na dźwięk budzika. Po krótkim okresie zastanawiania się czy ja na pewno go usłyszałam zebrałam wszystkie swe siły i zaczęłam zastanawiać się co teraz. Najpewniej był jakiś cel w tym, że zerwałam się o tak nieludzkiej porze, jaką jest [...]

Eufemicznie

Brzuch mnie boli. Dość przekonujący dowód na to, że podróże, wojaże i inne diametralne zmiany miejsca pobytu i bakterii zawartych w żywności i powietrzu nie są tą rzeczą, którą M lubi najbardziej. Znaczy M w sensie czysto fizycznym, bo mentalnie, jak najbardziej, proszę bardzo, ja mogę pozwiedzać, mogę się pozachwycać, porozglądać, tudzież posmażyć na plaży. [...]

skrót

No tak. Teoretycznie wróciłam do domu już przedwczoraj. Ale dopiero teraz udaje mi się znaleźć odrobinę energii i czasu, żeby powstukiwać w to okienko trochę liter. Więc wstukuję.
Wyjazd do Turcji przypominał wyjazd na plan jakiegoś kasowego filmu w Hollywood, do tego stopnia, że nie bardzo mi się chcę opisywać go ze szczegółami. Jakoś nie mogłam [...]

Włochy

No i wróciłam. Właściwie to z zasady nie będę się rozpisywać o tym wyjeździe, bo niekoniecznie byłyby to treści przeznaczone do czytania przez osoby poniżej wieku “dorosłego”, a tym bardziej niekoniecznie byłyby to treści przeznaczone do pisania przez osoby poniżej tejże bariery wiekowej. Jeśli ktoś jest upoważniony do znania bardziej szczegółowej wersji, wersję takową pewnie [...]