Słonecznie

Ach, słonecznie mi dzisiaj. A przyczyn może być, ach, tak wiele.
Może to być ta zieleń, dyskretnie kontrastująca z szarością, betonowością, z odrapanymi tramwajami o zmęczonych reflektorach i paniami na wysokich obcasach, a co za tym idzie z oczami utkwionymi gdzieś tam, wysoko. I śmiesznie, i z zadziornym błyskiem w oku, i ironicznie wiosna na paluszkach [...]

pomarańcze i uśmiechy

A ja śpiewam i tańczę, i jem pomarańczę… Lalalala
Trafnie dość. Tak taaak to będzie kolejny optymistyczny manifest. Przedawkowałam ilość cytrusów, co nieodmiennie prowadzi do stanu, gdy muszę się gdzieś uzewnętrznić. Zresztą ogólnie dzień miły dość. Klasówka z chemii nie zaskoczyła poziomem trudności, a hiszpański zaskoczył nadspodziewaną ilością punktów na sprawdzianie. Za to ja zaskoczyłam, że [...]

beztytule

Twór beztytularny mam ochotę stworzyć. Próbowałam wszystkiego. Urocza ocena w systemie binarnym z fizyki nie zmieniła mojego stanu. Podobnie też z arcynudnymi rekolekcjami i dwoma godzinami tańca w mojej szanownej szkole. Nie wspominając o walce o bułkę maślaną z kolegą i o robieniu z niego afgańskiego terrorysty. No nic nie pomaga. Mam ochotę skakać, gadać, [...]