Tagi
Ach, słonecznie mi dzisiaj. A przyczyn może być, ach, tak wiele.
Może to być ta zieleń, dyskretnie kontrastująca z szarością, betonowością, z odrapanymi tramwajami o zmęczonych reflektorach i paniami na wysokich obcasach, a co za tym idzie z oczami utkwionymi gdzieś tam, wysoko. I śmiesznie, i z zadziornym błyskiem w oku, i ironicznie wiosna na paluszkach wchodzi tam, gdzie się prawie o niej zapomina. I rozświetla chodniki, i wkrada się w szpary, i zazielenia rzęsy i rozkwita włosy. Zdejmuje kurtki, zaróżowia okulary i roziskrza źrenice. I powietrze bardziej zielone. I lżejsze. I bardziej moje, bardziej bliskie.
A może to słońce, które trochę nieśmiało, ale jednak natarczywie, trochę jeszcze z niedowierzaniem, ale pewnie wygląda co jakiś czas i rozgrzewa czubki głów. Wyzwala zapachy, oślepiając, ukazuje to wszystko, czego się nie widzi zazwyczaj. Że to drzewo na “patio” rozkwitło, ach jak pachnąco, że te ławki wcale już nie są mokre, a białe plamy na chodnikach, wcale nie są uciążliwe, a tylko zwracają uwagę na to, że nie jesteśmy tutaj sami, że nie tylko nam się chce dzisiaj śpiewać.
A może to to, że przyjaciele są i będą. Że jest kogo zmierzyć na matematyce linijką, kogo kopnąć pod stołem na angielskim i kogo ugryźć w palec w ferworze dyskusji czemu akurat ta strona boiska jest lepsza. Pertraktacje kończą się obustronnym “nie, ale jak wolisz to naprawdę możesz stać tutaj’”. I jest z kim się śmiać, i jest z kim tańczyć do muzyki słyszanej tylko w głowie. I pokłócić się w ławce angażując wszelkie możliwe argumenty. I jest na kogo liczyć. Zawsze.
Może to być też zwykły sok pomarańczowy z zieloną nakrętka i żółta paczka M&Ms zjedzona w tramwaju, kobieta która na kichnięcie odpowiada uśmiechniętym “na zdrowie”, czy uwielbiani piosenkarze przede mną w kolejce w Carrefourze. Może to też być mały rezolutny chłopczyk na kolanach u babci, z całą dobitnością stwierdzający dość smutną prawdę. Mianowicie “Bez siusiaka to się nie pojedzie autobusem”. Nie wnikam.
Powodów MOŻE być wiele.
Ale wcale nie musi. Bo jest jeden. Niewymieniony.