Oh ah. Wielkanoc idzie. Jajka się uśmiechają, zajączki już niestety nie, bo zamiast kicać, to siedzą w pasztecie mojej babci. No ale cóż, z całym moim mięsożerczym wyrachowaniem, muszę stwierdzić, że absolutnie mnie to nie martwi. Inni mogą sobie jeść pasztet z kiełków i selera, a ja mam dzieło sztuki kulinarnej.
I od rana zapachy [...]
marzec 22, 2008
Kategorie: blablablaaaaa . Tags: jedzenie, kot, kuchnia, rodzina, Wielkanoc . Autor Martika . Komentarzy: 4 komentarzy
“Kupcie mi zmywarkę… Prooooszę.. proszęęę.. proszęęęę…” Refren, który powtarzam w myślach niezmiennie od wielu lat po obiedzie. I wcale nie chodzi o mycie naczyń. Nie nie… Chodzi o czynność, która po nim następuje. Wycieranie ich. brrr….
Mokra szmatka klei się do rąk. Zarazki, zarazki, zarazkiiii!! Ratunku.
Morka szmatka chyba jest obrażona i nie zbiera dokładnie wody. Wrr… [...]
luty 21, 2008
Kategorie: teksty . Tags: bursa, kuchnia, wycieranie naczyń . Autor Martika . Komentarzy: 7 komentarzy