Nie skłamię jeśli powiem, że rzeczywistość stara się spaść na mnie z nieba i rozpłaszczyć na krwawą miazgę o powierzchnię warszawskiego trotuaru (ach, piękne słowo). Jako, że twór ów jest, trzeba przyznać, dość pokaźnych rozmiarów, mój strach przed nim jest proporcjonalny do jego masy. Więc pieczałowicie buduję sobie szałasik z magiii z chwil, tak przesączonych [...]
marzec 11, 2009
Kategorie: blablablaaaaa . Tags: kot, Mistrz i Małgorzata, nic, rzeczywistośc . Autor Martika . Komentarzy: Dodaj komentarz
Nie mogę się skupić na wszystkich kolorowych punkcikach tworzących ekran mojego monitora. Cały czas coś odwraca moją uwagę… Coś w tym przypadku oznacza spojrzenie niesamowicie błękitnych oczu okolonych czarno-białym futerkiem. Spojrzenie czułe, mające jednak w sobie jakiś dziwny pierwiastek współczucia.
Zawsze starałam się nie zastanawiać nad tym “co by było gdyby”… Skupianie się na walorach chwili [...]
sierpień 15, 2008
Kategorie: blablablaaaaa . Tags: kot, miłość . Autor Martika . Komentarzy: 3 komentarzy
Jak zwykle.
Staram się cokolwiek napisać, a moja kotka, nie zważając na delikatne potrącania dłońmi i dyskretne aluzję w najlepsze zasypia na środku klawiatury. Ma w nosie to, że mi przeszkadza i że ja przeszkadzam jej. Ona po prostu musi spać tu i teraz. Podziwiam ją za to.
Podobnie ma się sprawa, gdy akurat nie robię [...]
lipiec 9, 2008
Kategorie: teksty . Tags: jedzenie, kot, lenistwo, przyjaciele . Autor Martika . Komentarzy: 2 komentarzy
Oh ah. Wielkanoc idzie. Jajka się uśmiechają, zajączki już niestety nie, bo zamiast kicać, to siedzą w pasztecie mojej babci. No ale cóż, z całym moim mięsożerczym wyrachowaniem, muszę stwierdzić, że absolutnie mnie to nie martwi. Inni mogą sobie jeść pasztet z kiełków i selera, a ja mam dzieło sztuki kulinarnej.
I od rana zapachy [...]
marzec 22, 2008
Kategorie: blablablaaaaa . Tags: jedzenie, kot, kuchnia, rodzina, Wielkanoc . Autor Martika . Komentarzy: 4 komentarzy