Sobota/ niedziela! Znaczy osiemnastka sezonu :) (ten post ma 777 słów!)

Powinnam w sumie teraz prasować, myśleć, co włożyć do torby i posprzątać w pokoju zawalonym stosem ubrań. Jutro jadę do Francji, więc powinnam się jako tako przygotować, zwłaszcza, że bagaże wsadzamy do autobusu już dziś o 19. No ale nie mogę się powstrzymać przed tą notką. Bo mianowicie, w nocy z soboty na niedzielę była [...]

autoprzewrotność wrodzona

Tak naprawdę to napisałabym coś wesołego, bo humor mam naprawdę nie najgorszy. Siadając do tego okienka doszłam do smutnego wniosku, że ciężko będzie cokolwiek wykrzesać bo nic aż tak miłego się nie wydarzyło. Lecz gdy tylko zabierałam się za zapisywanie tego wniosku moje autoprzewrotne ja zanegowało te tezę.
Wspomniało coś o WFie, na którym naprawdę BARDZO [...]

Mission Impossible

(jako, że wczoraj, gdy chciałam to wrzucić internet przestał chodzić, więc jest dziś. Wszystkie słowa dziś, dzisiaj, dzisiejszy, proszę zamieniać na wczoraj itd. dziękuję. )
Dzisiejszy dzień był zaskakująco miły- na matematyce poszerzyła się moja wiedza o świecie (Tak! Naprawdę cieszę się z tego, że zaczynam wiedzieć PO CO są te pochodne! (stasziiic….)), nagle [...]