Była noc.
Za oknem śnieg zdradziecko okrywał ulicę, chłonąc wszelkie możliwe dźwięki, tłumiąc kroki ciemnych postaci bez twarzy i wygłuszając okrzyki rozpaczy, których z pewnością nie było słychać tylko dlatego, że on tam leżał. Taki śnieg jest idealnym środowiskiem dla morderców, skrytobójców, gwałcicieli i potworów, który, to że nikt nie udokumentował ich istnienia nie przeszkadza w [...]
styczeń 8, 2009
Kategorie: blablablaaaaa . Tags: bursa, noc, potwór, zima . Autor Martika . Komentarzy: 1 komentarz
Jest godzina 23.30. Dzień piątek. Siedzę w łóżku w bursie. Połączenie czasu z miejscem dość nietypowe. Tym bardziej nietypowe, że jestem w tym łózku z Kruczkiem. Chyba się oszukuję, że jeżeli mu pozwolę aż na tyle, to on przekaże mi trochę siebie. Zmieni swój stosunek do mnie i w afekcie, trochę nieuczciwie, bo bez mojego [...]
grudzień 13, 2008
Kategorie: blablablaaaaa . Tags: bursa, fizyki, kruczek, staszic, szkoła . Autor Martika . Komentarzy: 2 komentarzy
Jestem głodna.
To chyba znak, że wracam do siebie. Przestałam się uczyć i znów udaję przed sobą, że mnie nie ma, co zwalnia mnie przecież z obowiązku przygotowywania się do nadciągającej (galopem!) klasówki z fizyki. Tym bardziej, że nadal mam w odwodzie dobre wytłumaczenie- jestem przecież niewyspana w związku z nieprzewidzianymi dodatkowymi obowiązkami (House! ), [...]
listopad 19, 2008
Kategorie: blablablaaaaa . Tags: bursa, fizyka, staszic . Autor Martika . Komentarzy: Dodaj komentarz
Zimno, zimno, zimno.
Niemal czuję jak zamarznięta krew z chrzęstem przesypuje mi się w żyłach i jak skrzypi śnieg pokrywający stawy. Na szczęście katar przestał cieknąć z nosa. Zakrzepł.
Wspominając ubiegłoroczny wrzesień byłam przekonana, że przecież MUSIAŁAM trochę przesadzać, chodząc w te i wewte i między jednym a drugim szczęknięciem zębów artykuując coś na kształt “zzzzimnooo…”. Jednak [...]
wrzesień 16, 2008
Kategorie: blablablaaaaa . Tags: bursa, jesień, miłość, szkoła, zimno . Autor Martika . Komentarzy: 4 komentarzy
Wróciłam.
Wystarczyły dwie noce, a ja już mam wrażenie, że wakacje były jedynie krótkim weekendem, na który wyjechałam z bursy. I tak jak w każdą niedziele, odkryłam, że prawie nic się nie zmieniło. Warszawa nadal jest taka sama, podobnie jak przyjaźń, która cierpliwie czekała na mnie przez dwa miesiące. Widząc ich wszystkich wczoraj i przedwczoraj czułam [...]
wrzesień 2, 2008
Kategorie: blablablaaaaa . Tags: bursa, miłość, przyjaciele, staszic, szkoła, urodziny, wakacje, współlokatorka . Autor Martika . Komentarzy: Dodaj komentarz
Nawet nie zauważyłam kiedy minęły te dni od ostatniego wpisu. Mogłabym przysiąc, że godziny wloką się tak powoli, a jednocześnie przecież mijają koło mnie niezauważenie. Ciekawy paradoks. Zostały jeszcze dwa miesiące bez tygodnia. Zawsze to o 7 dni mniej. Najbardziej się cieszę z tego, że jeszcze nie uświadomiłam sobie ile to czasu. Na razie żyję [...]
lipiec 5, 2008
Kategorie: blablablaaaaa . Tags: bursa, miłość, przyjaciele, tęsknota, wakacje, warszawa, współlokatorka . Autor Martika . Komentarzy: 5 komentarzy
Walizka dopiero wczoraj dowiedziała się, że jednak ma dno i że wcale nie tak nieprawdopodobne jest rozpakowanie jej do końca, a już jutro ponownie zapełni się wszelkiej maści bluzkami, spódnicami, ręcznikami i kosmetykami. Znajdzie się tam też kostium kąpielowy, bo M jutro jedzie na Mazury wraz z dziewczynami bursiano- szkolnymi. Jeśli uda nam się nie [...]
czerwiec 21, 2008
Kategorie: blablablaaaaa . Tags: bursa, dziewczyny, mazury, przyjaciele . Autor Martika . Komentarzy: 1 komentarz
A więc. Prawie wróciłam. Wszelkie znaki na niebie i ziemi, to jest część do komputera stojąca na rozkręconej obudowie wskazują, że dziś wszystko będzie po staremu. A więc… Typowo blogowo będzie dziś. Mam czuję konieczność uzewnętrzenienia się.
Czasami potrzebne jest parę chwil celebracji samotności. Ja takową potrzebę odczuwałam wczoraj, co skończyło sie samotną wyprawą na Starówkę. [...]
maj 13, 2008
Kategorie: blablablaaaaa . Tags: bursa, przyjaciele, warszawa, współlokatorka . Autor Martika . Komentarzy: 1 komentarz
Taak proszę państwa. Koniec z obijaniem się, z lenistwem, z udawaniem, że się chodzi na rekolekcje. Koniec z leżeniem na niewygodnym bursianym łózku bez ruchu tylko dlatego, że ma się na to akurat ochotę i nie ma nic lepszego do roboty. Z nałogowym czytaniem Garfielda do momentu, aż z literek w dymkach robią się [...]
marzec 6, 2008
Kategorie: blablablaaaaa . Tags: bursa, dzień, przyjaciele, rekolekcje, warszawa . Autor Martika . Komentarzy: 2 komentarzy
No tak. Mieszkanie w pokoju z fajną dziewczyną ma jednak także złe strony. Dotarło to do mnie dziś rano, gdy wykonywałam najbardziej bolesną z czynności, to jest: budziłam się. Otóż jakże by inaczej, wspaniała sobota rozpoczęła się musztrą z orkiestrą na hali. Ale ja nie o tym… Zawsze dźwięk budzika w sobotę irytował mnie wręcz [...]
marzec 1, 2008
Kategorie: blablablaaaaa . Tags: bursa, musztra, sen, współlokatorka . Autor Martika . Komentarzy: 5 komentarzy