Są rzeczy które można o mnie powiedzieć i które do mnie absolutnie nie pasują. Wyzwalam ciągi skojarzeń, a czasem zatrzymuję tok myślenia. Wiele rzeczy umiem, a nie potrafię i nie wiem tym więcej, im więcej się uczę. Szukam i znajduję, mimo, że nie znam odpowiedzi na tyle pytań. Życie jest po to, żeby próbować na nie odpowiedzieć, nawet jeśli się wie, że się nie da. Ale żeby próbować. Czasami po drodze znajduję się przecież więcej, niż spodziewaliśmy się na jej końcu.
Niepoukładana i roztrzepana, dosłownie i w przenośni. Z ołówkiem pod paznokciami i długopisem na policzku. Z waltornią pod pachą i z pianinem na plecach. I zawsze z czerwonym kalendarzem. Ogólnie zawsze z czerwonym. I z czarnym.
Z uśmiechem w tramwaju i przy czytaniu Garfielda. Z odleżynami od leżenia w łóżku i odciskami od pisania na klawiaturze. Z nieodłączną myślą o jedzeniu i z irytującym zwyczajem śpiewania kiedy i gdzie się da.
Ale to tylko część mnie.
Trochę skromnie.
Miła Panno, tak nam graj! : )
skądś Cię znam… xD
No co Ty Aga? Serio?
“Życie jest po to, żeby próbować na nie odpowiedzieć, nawet jeśli się wie, że się nie da”
Życie jest po to, by odpowiedzieć na nie miłością. Chyba.
Na pewno.
I to się da zrobić. Muszę zweryfikować ten wpis.