Tak, tak kajam się, proszę o wybaczenie i płaszczę się do stóp tym Czytelnikom, którym się jeszcze chce tutaj zaglądać. Brakuje mi czasu, brakuje mi motywacji, komputera i jakiejkolwiek energii życiowej do robienia czegokolwiek, nawet nie mówiąc o pisaniu.
Ale. Czuję, że powoli wracam do siebie. Pobyt we włoszech z orkiestrą, ożywienie stosunków towarzyskich i wyjazd do Bułgarii w najbliższej przyszłości dają nadzieje na odzyskanie formy.
Myślę, że jak wrócę, będę z powrotem też tutaj. Więc- “niech żywi nie tracą nadziei!”
A swoją drogą to Potop jest absolutnie ZBYT nudny.
2 komentarzy
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack
Dodaj komentarz

POTOP nie jest zły! Nie jest nudny! Nie znasz się. Człowiek-terminator(zwany też Kmicicem o stalowych bebechach) przeżywa w nim to, co większość ludzi zabiło by kilkukrotnie. To jest kul powieść o niezniszczalnym acz prostym chłopinie z Polski.
dobrze, dobrze, kajam sie po raz kolejny, jako ze po pierwszych kilkudziesięciu stronach zapałałam miłością do Kmicica i do Jana Kazimierza i do prawie wszystkim tam po kolei. Czytam co noc do drugiej