Walizka dopiero wczoraj dowiedziała się, że jednak ma dno i że wcale nie tak nieprawdopodobne jest rozpakowanie jej do końca, a już jutro ponownie zapełni się wszelkiej maści bluzkami, spódnicami, ręcznikami i kosmetykami. Znajdzie się tam też kostium kąpielowy, bo M jutro jedzie na Mazury wraz z dziewczynami bursiano- szkolnymi. Jeśli uda nam się nie wysadzić domu Beatki w powietrze, już teraz mogę stwierdzić, że wyjazd będzie udany. Babskie wakacje, to coś czego mi trzeba. Bez facetów, a co za tym idzie bez większości problemów i dylematów przeciętnej dziewczyny. Bez urazy panowie. To tylko stwierdzenie podkreślające, że nasze życie pełne jest trudności, a że zwykle to Wy odgrywacie w nim główną rolę… Interpretujcie jak chcecie. Ja zamierzam odpocząć i po raz kolejny przekonać się jak bardzo zmieniają się przedstawicielki płci pięknej, gdy obok nie ma obiektów tętniących testosteronem. Co nie zmienia faktu, że i tak będę tęsknić. Nawet chyba jeszcze bardziej
1 komentarz
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack
Dodaj komentarz

No jasne, że będzie udany;D a swoją drogą to “obiekty tętniące testosteronem” też gdzieś w pobliżu będą, tylko nie te co trzeba:PP