Manifeścik
Napisałabym coś. Wyszukała najpiękniejsze słowa jakie znam. Te których nie znam, wymyśliłabym. Wyzwalałyby pachnące skojarzenia, słoneczne myśli i dźwięki o miękkości kociego futra. Mówiłyby o wszystkim. O tym, że słońce, mimo, że nigdy nie obejrzane dokładnie, jest takie piękne, o tym, że na dachu usiadła sroka i o tym, że można śpiewać i tańczyć, ot tak, po prostu. Bo właśnie można. I o tym, że nic nie trzeba, że wszystko wybieramy sami i ten wybór jest najpiękniejszym z darów. I o tym jeszcze, że bluszcz na oknach wypuszcza pąki i że ktoś nie szuka gwiazd na niebie.
Ale nie napiszę tego wszystkiego. Bo owszem, mogłabym. Słowa popłynęłyby szybko, na parę akapitów. Pozornie tak łatwo pisać o rzeczach pięknych. Przycinać pod miarę słów, odrzucać kawałki, które wydają się mniej ważne, a tak naprawdę bez nich całość nie jest już taka sama. Mogłabym posłużyć się półśrodkami, może i wymownymi, ale… Są rzeczy, uczucia i ludzie, których opisać się nie da. Pozostaje tylko cieszyć się że są. I dziękować.
Liczba komentarzy: 2
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack
Dodaj komentarz

O! Coś o mnie napisałaś.
Nie musiałaś! xD
nie musisz mi dziękować xD
słowa są ograniczone przez nature ludzką. niemożliwym jest opisać coś co przekracza istotę człowieka, a coś co jest na równi z nią (np. inny człowiek) opisać jest ciężko, ale chyba jest to możliwe (przynajmniej teoretycznie)