Ach wiosennie mi dzisiaj. Od samego rana. I nic to, że moja cudowna komórka obudziła mnie radosnym budzikiem, z entuzjazmem przywracając mnie do życia namolnym dźwiękiem dzwonka, z delikatnością godną defibrylatora. I nic nie zmienia fakt, że moja współlokatorka z radością podciągnęła dziś rolety na naszym oknie (co zdarza się tylko w czasie klęski żywiołowej, depresji bądź awarii prądu) ukazując jakże przepełniony wiosenną aurą widok: trzycentymetrową warstwę śniegu na każdej powierzchni na której to jest możliwe. Na tych na których nie było takiej możliwości było nędzne półtora centymetra. Nie ma też żadnego znaczenia fakt, że przez połowę dnia chodziłam po szkole szczękając zębami i klejąc się do kaloryferów na korytarzu niczym mucha do lepu, niczym pszczoła do kwiatu, niczym… Dobra stop. Zapędzam się.
W każdym razie NIC, ale to absolutnie NIC nie zniszczy mojej wiosny. Niezależnie od tego jaka będzie pora roku.w
Komentarzy: 7
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack
Dodaj komentarz

ja dziś na ten przykład gdy budzik zadzwonił aż podskoczyłem na łóżku, ciężkie są powroty do szkoły po wolnym
no i ciesz się, u mnie śniegu dobre 10-15 cm
Oj tam ale Ty to Góral jesteś więc nie marudź
to jawna dyskryminacja, jestem 1/4 góralem i jestem oburzony tym, że jak Wam spadnie 20 cm śniegu to wielka tragedia, a jak mi zasypie chałpe na pół metra i więcej to to są dobre warunki narciarskie, nie zgadzam się na to!
Popieram Kaemica! Dziewczyny nas dyskryminują!!
Phi… Powiem wam tak. W zamian za możliwość sikania na stojąco, brak okresów i to, że to my rodzimy dzieci, lekka dyskryminacja nie jest zbyt wysoką zapłatą. Więc cisza panowie.
otóż to!
Nicnierobienie, to celebracja życia.