Waltornistki!
(fragment strony o orkiestrze, którą muszę zrobić na informatykę… Blech.)
Rogi!
Gdy podczas próby kapelmistrz słyszy niekontrolowane wybuchy śmiechu, już nawet nie rozgląda się po sali. I bez tego wie co krzyknąć. „ROGY! CISZA!” „Waltornie kapelmistrzu…”
Wiadomo, bywają dni gorsze i lepsze, każdy czasem ma zły humor, po prostu nie ma nastroju na śmianie się z niczego. Ale nam trzem wystarczy się spotkać, żeby dostać niekontrolowanej głupawki.
Ja, Buka i Bajp. Trzy dziewczyny, po których od razu widać w jakiej sekcji grają. Bo czy ktokolwiek inny idąc, potyka się o własne nogi, co chwila pyta „co?” bo nie dosłyszy i śmieje się z niczego? Jesteśmy jedyną sekcją, którą oprócz wspólnych nut, łączą więzy prawdziwej przyjaźni.
Buka ma na imię Aneta, jest trzecią, najmłodszą z sióstr Stefańskich i do sekcji dołączyła ponad rok temu. Ma wiecznie przyklejony do twarzy uśmiech, podziela ze mną obsesję tymbarkową i komiczne, wypadające kolano. Nie da się z nią nie gadać podczas próby, nawet jeśli bardzo się chce.
Bajps to inaczej Magda. Starsza siostra kornecisty Adama, jest w orkiestrze najdłużej z nas trzech. To pełna życia i niesamowitego ciepła osoba, która ma łaskotki na każdym centymetrze ciała. Nieuleczalnie traci równowagę i wpada w tarapaty. Tylko z nią można się tarzać ze śmiechu po podłodze tylko dlatego, że ktoś się przejęzyczył. No może tylko z nią i z Buką.
Łączą nas podobne charaktery, miłość do niezwykłego, podobno męskiego instrumentu oraz dziwne, śmieszne i żenujące przygody z wyjazdów i koncertów. Nawyki, z których pół orkiestry się śmieje i podejście do świata. Murek i ławka we Włoszech do wypłakania się i karimata na podłodze w Niemczech. Podłoga w autobusie na której leży się przez 30 godzin jazdy i wspólne wypady przed i po próbach.
Ostatnio dołączyła do nas czwarta waltornistka: Izotop. Kolejna rozgadana i wiecznie szczerząca się dziewczyna. Trzeba przyznać, że jak najbardziej do nas pasuje.
Liczba komentarzy: 4
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack
Dodaj komentarz

fajnie musi być w orkiestrze, nie potrzeba wam tam kogoś kto grać nie umie?
Hm tłumacza czasami
nie daruję Ci, że nie wspomniałaś o mnie… foch
przecież ja też byłam rogaczem :]
fakt, zdradziłam was z tubami, ale banie mam nadal zrytą tak, jakbym była nadal rogaczem xD
buźka :* xD
Hm no bo Ty jesteś w innej części tej strony. A zdradziłaś nas na własne zyczenie. To PRZEZ CIEBIE nie mam od kogo podjadać tic taków Padalcze
:*