Bezkształty

Uśmiechnij ten wszechświat
on czeka
a ty
go uśmiechaj
by
jak w zwierciadle
poczuć- że nagle
przez twój uśmiech tylko
uśmiecha się- wszystko

TEO
Mateusz Karcewicz

Wierszyk wepchnięty mi w ręce wraz w pięknie oprawionym tomikiem poezji “Bezkształty” podczas lekcji angielskiego. Wierszyki krótkie i zdawałoby się lekkie, a jednak nie do końca. Nawet nie od początku. Ten tutaj nie jest zbyt dobrym przykładem, prawdę mówiąc różni się od pozostałych, no ale… Zamieściłam go z czystej sympatii do niego, a żeby znaleźć esencję tomiku, samemu trzeba go przeczytać i obejrzeć. Bo rysunki też są niesamowite. W każdym razie książkę polecam. Czyta się szybko, a jeśli się chce, to potem myśli się długo.

Komentarzy: 5

  1. “Czyta się szybko, a jeśli się chce, to potem myśli się długo.” – to jak zadanka z kruczka xD
    a tak serio to w poniedziałek chce zobaczyć ten tomik :)

  2. jesli chodzi o zadanka z kruczka to ja je czytam, a potem i tak nie nie myślę bo mi się nie chce. Chociaż nie. Nie czytam. Odpadam w przedbiegach.

    A z tym tomikiem to może być ciężko, bo to Pawłowy. Znaczy nawet nie Pawłowy bo Pawłowej koleżanki, pożyczony. Więc ciężko będzie. xD

  3. ale zobaczyć chociaż …. ;]

  4. Spokojnie, udało mi się go zatrzymać jeszcze przez ten weekend, więc w poniedziałek mogę zabrać do szkoły ;)
    A to inny z tej samej książeczki:

    tak żyć
    by się na nowo wciąż odradzać
    jak kwiaty
    i jak trawa

    tak żyć
    by jedno być ze światem
    jak śniegu
    roztopiony płatek

    tak żyć
    by upaść choćby dziś
    bez żalu
    jak dziś

    ;)

  5. Fuck xD Pomyliłem się xD Tam miało być w oistatniej zwrotce “jak liść” a nie “jak dziś” xD

    Ale… patrzcie, nawet tak też nieźle wyszło ;) Ale z liściem jest w oryginale ;)


Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz