paradoks

Dziś się dzieją od rana rzeczy niezrozumiałe. Ja, miłośniczka wszelkiego jedzenia, naleśników, lasagne, pizzy, makaronów, chleba, czekolady i soku pomarańczowego dzisiaj jestem bez prawa do jedzenia go. Mój żołądek stanowczo odmawia bliższego kontaktu z bardziej skomplikowanymi wytworami kulinarnymi. Rano nawet woda była zbyt skomplikowana.
Tak więc z uroczymi sińcami pod oczami i przeźroczystą skóra pogryzam herbatniki i marzę o daniu bogów z płatami makaronowymi. Połykając pieczywo ryżowe myślę o jajecznicy, której tak mi brakuje w bursie, a pijąc niegazowaną wodę… Dobra koniec. Przestaję się dobijać.

I dzięki wszystkim za smsy, telefony itd. :) miłe, naprawdę, nawet się nie spodziewałam. :) Odpowiedz zbiorowa: czuję się chuj*wo

Liczba komentarzy: 3

  1. Komentarz autor wydrylowanyhazardius on marzec 7, 2008 8:04 pm

    A mnie głowa boli. :)

    Nie martw się. Nie jest źle. Mogło być gorzej! :)

  2. Komentarz autor Mag on marzec 8, 2008 9:26 pm

    Zdrowia życzę. : )

  3. Komentarz autor Daniel on marzec 10, 2008 5:52 pm

    - jak się czujecie?!
    - chu-jo-wo!
    - czuwaj! :P

Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz