Szczęśliwe ziarenko piasku

Bo niektóre rozmowy dość przypadkowo okazują się ważniejsze niż miały być w założeniu. Jak mały kamyk poruszają myśli, które z konieczności ich zapisania, formułują się w zdania, które zaskakująco dobrze oddają to, co chce się powiedzieć. Czasami jestem zadziwiona tym, że to naprawdę ja tak myślę.

Wczoraj miała miejsce rozmowa, której wnioski, myślę, że warto zapisać. Ot tak, niekoniecznie dla potomności.

Otóż:

Każdy z nas jest wyjątkowy. Niektórzy wcale nie chcą zmieniać świata, godzą się z nim i pozostawiają samemu sobie. Ale w niektórych jest ciągły niedosyt, ciągle marzą o tym, żeby coś zmienić, żeby było lepiej, tak jak być powinno. Prawda jest taka, że są jedynie ziarenkami piasku na plaży. Nie mogą zmienić rzeczywistości. Ale są wyjątkowymi ziarenkami. I jest szansa, że będą mieli szczęście, ktoś ich znajdzie i się nimi zachwyci. Więc nie pozostaje nic innego jak wierzyć, że jest się szczęśliwym ziarenkiem piasku.

Dzięki Hazardius.

3 komentarzy

  1. Stanowczo protestuję, nie jestem ziarenkiem piasku! Jestem Wiatrem co wprawia ziarenka piasku w ruch i porywa je do wielkich dzieł! ;)

  2. Ja zaś proszę o bycie falą porywającą ziarenka piasku w swe odmęty. Zatapiającą je w sobie… :P

  3. przypomiała mi się nasza rozmowa…. kiedy to pocieszalas mnie gdy mąż się do mnie nie odzywal… :P


Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz